wtorek, 29 stycznia 2013

Supersmile wybielająca pasta do zębów

Supersmile Original Mint jest to profesjonalna, wybielająca pasta do zębów, którą otrzymałam w ramach współpracy z Atos, dystrybutorem  renomowanych marek. 

Używam tej pasty od niecałego miesiąca. Jest to produkt wysokiej jakości.
Dostępna jest w różnych wersjach smakowych (mięty, intensywnej mięty, zielonego jabłka, cynamonu, mandarynki z miętą). Posiadam tą pierwszą opcję. Bardzo odpowiada mi zarówno smak jak i zapach, który od razu po otwarciu pasty zachęca do jej użycia.

Dodam, że jest bezpieczna zarówno dla zębów naturalnych, wybielanych jak i wypełnianych (plomby). Działa również na aparaty korekcyjne, korony, protezy dentystyczne. 

Pastę stosuję dwa razy dziennie tak jak jest to zalecane. Dzięki wysoko skoncentrowanej formule jest ona podobno wydajna, gdyż wystarczy nakładać niewielką ilość wielkości ziarna grochu. Osobiście jednak nie do końca się z tym zgodzę, gdyż nakładając tak małą ilość pasty źle mi się nią myje zęby, więc używam jej zdecydowanie więcej jednorazowo, a tym samym szybko ubywa z opakowania.

Z pasty jestem jak najbardziej zadowolona. Mimo tego, że nie miałam jakiś wyraźnych przebarwień to i tak efekt wybielający jest dla mnie zauważalny. Oczywiście odkąd tylko dostałam pastę, to stosuję ją systematycznie. Lepszy efekt daje, gdy używam szczoteczki elektrycznej. Niestety jedynym minusem jest cena, gdyż pasta kosztuje w granicach 45 zł / 50 g.
Zacytuję teraz kilka zdań aby szczegółowo Wam przedstawić, na czym polega działanie pasty.  

"Pasta Supersmile zawiera składnik zwany Calprox. Jego zadaniem jest wybielanie i rozpuszczenie błonki białkowej, która pozostawiona na zębie staje się miejscem gromadzenia się pożywienia dla bakterii.

Testy laboratoryjne wykazały, że pasta Supersmile jest najskuteczniejszą pastą w usuwaniu z zębów tej warstwy osadu białkowego, co uniemożliwia rozwój bakteriom.

Nie powoduje otarć, jest delikatna dla dziąseł i wzmacnia szkliwo.

Wybiela, zapewnia świeży oddech i zwalcza bakterie. Reminalizuje szkliwo. Walczy z bakteriami i próchnicą oraz chroni szkliwo." 
Otrzymałam również kilka próbek różnych produktów. Uważam, że warto w szczególności wspomnieć o kapsułkach konferencyjnych Air-lift Good Breath. Co prawda nie palę papierosów, alkoholu nie piję, czosnku zbyt często też nie jem ale dla wielu osób takie kapsułki mogą okazać się zbawienne przed ważnymi spotkaniami, zapewniają miły oddech, staje się on neutralny.


ATOS |

piątek, 4 stycznia 2013

Domowe "SPA" dla rąk, stóp... dla całego ciała w 60 sekund, Biosilk, Silkcure

Dzięki uprzejmości Pana Grzegorza z Ambasady Piękna miałam możliwość przetestowania profesjonalnego produktu Silkcure, jest to kosmetyk wysokiej jakości przeznaczony głównie do pielęgnacji rąk i stóp, aczkolwiek nadaje się też do całego ciała.
Ja natomiast stosuję Silkcure przede wszystkim do dłoni, łokci i stóp. Wcześniej głównie używałam typowych kremów czy też balsamów przeznaczonych do tych partii ciała. 

+Konsystencja Silkcure była dla mnie zaskakująca. Jest to połączenie soli z Morza Martwego, która opada na dno opakowania oraz oleistej, gęstej mieszanki (jedwabiu, olejków, witamin). Opakowanie plastikowe, wygląda estetycznie. 

+/-Na początku nie wiedziałam jak się za to zabrać, brakowało mi czegoś takiego jak "sposób użycia". Z pozoru mało ważna informacja, która jednak powinna znajdować się na opakowaniu. Próbowałam więc potrząsać opakowaniem aby wszystko wymieszać, nic to jednak nie dało. Jak widać na  zdjęciu wodnista część zrobiła się mętna ale po chwili i tak ciężka sól opadła na dno i wszystko wróciło do stanu początkowego. Doszłam do wniosku, że trzeba po prostu zanurzyć w tym dłonie, nabrać odrobinę soli i rozprowadzić po wybranych partiach ciała.

+Sól ma za zadanie złuszczyć naskórek, przywracając tym samym skórze miękkość w przeciągu zaledwie 60 sekund. Trzymałam jednak całość dłużej na skórze, wmasowując bez przerwy oleistą część połączoną z solą. Po pewnym czasie całość wchłonęła się, dlatego radzę zaczekać z umyciem rąk więcej niż 60 sekund. Sól oczywiście pozostała do spłukania.

-Jeśli ma się jakieś zadrapanie, ranę na ręce to radzę nie stosować soli, gdyż po prostu piecze. Wówczas lepiej tylko nałożyć oleistą mieszankę.

-Zapach trochę mentolowy. Nie należy do moich ulubionych.

+O dłonie z reguły dbam, nie są zniszczone ale mimo wszystko po zmyciu specyfiku czułam dużą różnicę. Skóra była gładziutka, nawilżona, przyjemna w dotyku. Rewelacja. 

Jako podsumowanie przytoczę pewne zdanie, oddające w zupełności charakter Silkcure.
"Kosmetyk jest produktem pierwszej potrzeby, dla każdej zapracowanej, a jednocześnie dbającej o swoje zdrowie i urodę osoby"



"Silkcure to produkt do domowego „SPA”. To delikatny preparat do rąk, stóp... do całego ciała. Kosmetyk zawiera dużą ilość sól z Morza Martwego, naturalny jedwab, olejki (migdałowy, kokosowy i sezamowy), olej jojoba i witaminy. Silkcure delikatnie złuszcza naskórek, przywraca skórze miękkość i elastyczność w przeciągu zaledwie 60 sekund. Ma doskonałe właściwości nawilżające. Sprawia, że ustępuje ból spowodowany zbyt dużą twardością skóry i odciskami. Przywróci jej również zdrowy koloryt.

Przeznaczony do każdego rodzaju skóry, również suchej i bardzo wrażliwej."

Cena: ok. 49zł / 250 g.